Portugalia z psem - plaża - Praia da Samouqueira
Życie w Portugalii

Portugalia z psem – co, gdzie i jak

Ten wpis chodził mi po głowie już od bardzo dawna. Pisząc te słowa, mój Wilk ma już prawie 10 psich lat, co w przeliczeniu na ludzkie daje około 70 – uśredniając wyniki z różnych kalkulatorów. Podsumujmy to zgrabnie po portugalsku: São muitos anos a virar frangos! Czyli, mamy wraz z Wilkiem spore doświadczenie odnośnie życia z psem w Portugalii.

Zanim przejdziemy do meritum, wyjaśnię, że mój biały Wilk oczywiście nie jest prawdziwym wilkiem, tylko psiarą z krwi i kości. A dodatkowo jest suczką, a więc w sumie to Wilczyca. Natomiast bardzo często słyszymy na spacerach portugalskie dzieci krzyczące: Mãe, lobo! (czyli Mamo, wilk!). Taki przydomek nosi też w Portugalskich Opowieściach. A jeśli śledzisz mnie już nieco dłużej na tym blogu bądź na Instagramie czy Facebooku, zapewne znasz już trochę lepiej sprawcę całego zamieszania.  

W każdym razie prawie 10 lat wspólnych podróży po Portugalii to świetny moment, by podsumować życie z czworonogiem w tym kraju.

W poniższym wpisie dowiesz się nieco więcej o życiu i podróżowaniu z psem po Portugalii. Na przykładzie wspólnego życia z moim Wilkiem. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu Portugalia z psem nie będzie już dla Ciebie wielką niewiadomą.

Czy Portugalia jest psiolubna? I tak, i nie. Jak to w życiu bywa, nie ma jednej słusznej odpowiedzi. Gdybym miała opowiedzieć krótko na to pytanie, to bazując na własnym doświadczeniu, śmiałabym stwierdzić, że mieszkając w mniejszych miejscowościach oraz na terenach wiejskich, życie z psem może być całkiem rajskie, natomiast rezydując w dużych miastach, może być trudniej.

Oczywiście nie oznacza to wcale, że zawsze życie z psem w portugalskich miastach będzie bardzo trudne, a na wsi – sielankowe. O nie. Tym stwierdzeniem chcę tylko pokazać, że miejsce zamieszkania może znacząco wpłynąć na naszą percepcję odbierania życia z czworonogiem w tym kraju.

Aby nie być gołosłowną, podam przykład.

Mieszkam na obrzeżach niewielkiego miasteczka położonego na wybrzeżu północnej Portugalii.

Plusy mieszkania w małej miejscowości

Dzięki temu nasze spacery z Wilkiem są różnorodne. Kilka, maksymalnie kilkanaście minut od miejsca zamieszkania mamy możliwość spacerowania: po plaży i wydmach, po polach, lasach i laskach, możemy pójść nad rzekę, udać się na wertepy i ścieżki, którymi chodzą pielgrzymi trasy Caminho de Santiago, czy też pójść na lokalne trilho, czyli oznaczone szlaki o długości zazwyczaj kilkunastu kilometrów. Oczywiście możemy też wybrać się na bardziej cywilizowany spacer „do miasteczka”.

Wisienką na torcie okazuje się specyficzny klimat panujący w tej części wybrzeża – dość często jest tu chłodno i wilgotno (nawet latem), a dodatkowo regularnie wieje zimny, północny wiatr, czyli tzw. nortada. Wilk ma więc darmową klimatyzację niemalże przez cały rok.

Naprawdę nie możemy narzekać z Wilkiem na liczbę psich tras. Jestem wdzięczna, że mamy takie możliwości spacerowe wprost na wyciągnięcie ręki, a raczej na wyciągniecie psiej łapy, a tutejsze warunki klimatyczne sprzyjają wymaganiom mojego włochatego czworonoga.

Minusy mieszkania w małej miejscowości

Osobiście za największy minus uważam nagminnie biegające luzem psy, zwłaszcza te bez właścicieli. I nie mam tu na myśli psów bezpańskich, ale te, które mają swoje stałe domy, ale właściciele nie chodzą z nimi na wspólne spacery. Zamiast tego otwierają bramy swoich domostw, tym samym puszczając luzem psy (zarówno te łagodne, jak i zaczepno-obronne).

O ile jeszcze są przyjaźnie nastawione (do innych psów) bądź charakteryzują je małe gabaryty, to pół biedy. Problem zaczyna się, gdy są agresywne (już z daleka widać zębiska i najeżony na grzbiecie włos) bądź potencjalnie agresywne (takie co to podbiegają niby powąchać i wybadać sytuację, a tu ni stąd, ni zowąd decydują się zaatakować drugiego psa). O ile takie przykre sytuacje nie zdarzają się często (na szczęście!), to jednak występują. A spacerując po wsi, zawsze trzeba mieć oczy dookoła głowy.

Myślę, że właśnie to jest głównym i największym minusem życia z psem w mniejszych miejscowościach w Portugalii. Niezależnie od tego, czy jest to północ, czy południe tego kraju.

Wracając do głównego tematu: mała miejscowość vs. miasto. Czy życie z Wilkiem w innym miejscu byłoby trudniejsze? Myślę, że dla zdecydowanie tak. Mieszkając w Porto bądź w Bradze na pewno codzienna logistyka spacerowa byłaby trudniejsza w organizacji, nie mielibyśmy tylu wspaniałych i różnorodnych terenów spacerowych pod nosem, nie byłoby codziennego kontaktu z naturą i zielenią, a Wilk dodatkowo musiałby znosić letnie upały.

Uważam, że portugalska codzienność z psem może być naprawdę łatwa i przyjemna, jeżeli mamy możliwość zamieszkania w mniejszych miejscowościach bądź na obrzeżach miast. Jeżeli natomiast przyjdzie nam mieszkać w centrum miasta, na pewno będzie wymagało to od właściciela większej logistyki. Niestety ulice portugalskich miast dość często są całkowicie zabetonowane, a terenów zielonych jest jak na lekarstwo. Sprawia to, że codzienne spacery z psem będą zdecydowania bardziej uciążliwe niż te poza miastem.

Jak Portugalczycy reagują na psy, a dokładniej – na Wilka

Na przykładzie mojego Wilka mogę stwierdzić, że Portugalczycy są zazwyczaj bardzo pozytywnie nastawieniu do psów. Na spacerach z czworonogiem lubią wdawać się w niewinne pogawędki, często proszą o wspólne zdjęcia, czy też chcą pogłaskać Wilka.

Zdarza się jednak, że nie wszyscy pytają o pozwolenie (w tym dzieci), dlatego trzeba mimo wszystko uważnie się rozglądać i dbać o to, żeby kontrolować sytuację i odpowiednio reagować. Zwłaszcza jeśli widzimy, że pies nie czuje się komfortowo lub w danym momencie nie chce być dotykany.

Takie „podbieganie” i głaskanie bez uprzedzenia może stanowić problem, jeżeli psiak jest lękliwy lub z jakiegoś powodu nie życzymy sobie, by obcy ludzie dotykali naszego psa. Warto wtedy grzecznie zwrócić innym uwagę – zazwyczaj nasza prośba jest respektowana.

Jeśli chodzi o Wilka, to reakcje zazwyczaj są bardzo pozytywne. Jak wspomniałam powyżej, dzieci najczęściej krzyczą:

Mãe! LOBO! – czyli: Mamo! WILK! – tym okrzykom towarzyszy zazwyczaj niedowierzanie i po prostu ciekawość.

Niektóre dzieciaki szepcą do rodziców: Lobo mau!, czyli Zły wilk!

Bardzo często słyszymy też:

Que fofinho! / Que peluche! – czyli: Ale słodziak! / Ale pluszak!

Lub:

Cãe de neve  –  czyli w dosłownym tłumaczeniu Pies śniegu (w odniesieniu do psów północy).

Portugalia z psem - plaża
Wilk na plaży w północnej Portugalii

Pies na plaży w Portugalii

Jednym z najczęstszych pytań, jeśli chodzi o psie sprawy w Portugalii, jest możliwość (bądź nie) wejścia z czworonogiem na plażę.

W teorii z psem nie wolno wchodzić na plaże strzeżone (port. praias concessionadas). W praktyce myślę, że każdy region, a nawet plaża, rządzi się swoimi prawami. Jak to w Portugalii bywa, zasady zasadami, a w realnym życiu różnie to bywa.

Wraz z Wilkiem odwiedziliśmy mnóstwo przeróżnych plaż w całej Portugalii, na przestrzeni wielu lat (od regionu Minho na północy kraju, przez plaże Costa Alentejana czy Algarve, aż po plaże rzeczne w tzw. interiorze, czyli zlokalizowane w głębi Portugalii).

Czy można wejść z psem na plażę w Portugalii? Czy to legalne? Czy nikt nas nie wyprosi?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Przede wszystkim szanujmy innych plażowiczów oraz wybadajmy sytuację na miejscu. Przed wejściem na każdą plażę strzeżoną powinna znajdować się tablica informacyjna, tzw.  Edital de Praia, gdzie znajdziemy spis zasad panujących na danej plaży.

Moje spostrzeżenia na temat wchodzenia na plażę z psem wyglądają następująco:

  • Poza sezonem (październik-maj) z psem wejdziemy praktycznie na każdą plażę. Zwłaszcza jeśli wybierzemy ustronne miejsce, tak, aby nie przeszkadzać innym.
  • W sezonie (czerwiec-wrzesień) wejście na plażę strzeżoną (tam, gdzie jest ratownik) jest zabronione.
  • Istnieją specjalne plaże dla psów, czyli Praias para cães lub Praias para animais. Listę takich miejsc znajdziesz na przykład TUTAJ. Niestety nie wszystkie psie plaże są zaznaczone na liście, ale na pewno znajdziesz na niej te najbardziej znane.
  • Nawet jeśli wejście z psem w celu plażowania jest zabronione, to w zależności od danego regionu czasami możemy mieć możliwość spacerowania po mniej popularnej plaży – szybko przemykając przez część strzeżoną, tak aby nie przeszkadzać innym plażowiczom, i by kontynuować spacer plażą niestrzeżoną bądź dziką.
  • Niezależnie od sezonu, na plażę z psem najlepiej chodzić o poranku bądź w godzinach wieczornych – jest wtedy zdecydowanie mniej ludzi, a dodatkowo temperatury są po prostu przyjemniejsze dla naszych czworonogów.
Portugalia z psem - psia plaża
Oznaczenie psiej plaży

Zdecydowanie odradzam typowe plażowanie z psem w Algarve w wysokim sezonie, gdzie po prostu za dnia jest bardzo gorąco i tłoczno.

Nie zapominajmy też, że rozgrzany piasek może poparzyć psie opuszki palców. Czworonóg zdecydowanie lepiej będzie się czuł w hotelu z klimatyzacją bądź na porannym/wieczornym spacerze po plaży, gdy jest po prostu chłodniej.

Z drugiej strony o wiele przyjemniej plażuje się z psem na dzikich plażach Costa Alentejana i Costa Vicentina, gdzie łatwiej o bryzę morską i duże skały dające czworonogom schronienie w cieniu. Przy niektórych plażach są też strumyki ze słodką wodą wpadające do oceanu, co jest dodatkowym plusem – zimna woda jest dostępna cały czas. Pies może więc pić ją do woli, a dodatkowo kąpać się/schładzać łapki z chłodnym strumieniu.

Przeczytaj więcej: Południowa Portugalia: Costa Alentejana i Costa Vicentina – co zobaczyć? Przewodnik >>>

Bardzo przyjemne są też niektóre plaże północnej Portugalii, zwłaszcza te dzikie bądź mniej oblegane przez wczasowiczów. Północne plaże często w swojej „ofercie” mają tzw. nortadę – zimny, północny wiatr, co z pewnością nie jest dogodne dla ludzi, ale cudowne dla psów o gęstej sierści. Mój Wilk uwielbia nortadę i plażując bądź spacerując przy silnym, chłodnym wietrze, z pewnością odkrywa swoje syberyjskie korzenie.

  • Niezależnie od tego, jaką plażę wybierzemy, pamiętajmy, by zawsze mieć ze sobą wodę i miseczkę podróżną dla psa.
  • Pamiętajmy, że pupila należy chronić przed słońcem, aby nie dostał udaru cieplnego. Jeśli w pobliżu nie ma skał, które dają cień, weźmy ze sobą parasol plażowy, pod którym pies będzie mógł odpoczywać i się ochłodzić.

Z tego powodu z psem najlepiej spacerować po plaży rano bądź wieczorem, a jeżeli chcemy wspólnie plażować – pamiętajmy, by zapewnić psu komfortowe warunki, przede wszystkim wodę i cień.

Nie zapominajmy także o zachowaniu czystości i sprzątaniu po swoim pupilu – psie woreczki na kupy to podstawa ekwipunku.

Gdzie wejdziemy z psem w Portugalii?

Tak, o wiele łatwiej jest wymienić miejsca, do których możemy udać się ze swoim pupilem, gdyż lista miejsc zabronionych jest o wiele dłuższa. W Portugalii na pewno nie wejdziemy z psem do większości supermarketów, sklepów czy restauracji (do środka) bądź znanych i lubianych atrakcji turystycznych.

W zasadzie jedyne miejsca publiczne, do których zawsze wjedziemy to esplanadas.

Psi pewniak: esplanadas, czyli ogródki kawiarniane

Miejsca, które praktycznie zawsze przyjmują w swoje progi właścicieli z czworonogami to kawiarniane/restauracyjne esplanadas, czyli ogródki kawiarniane bądź restauracyjne. Jeśli dobrze pamiętam, to jeszcze nigdy nie odmówiono nam wejścia z Wilkiem na esplanadas. Czy to na kawę, czy na zjedzenie almoço (obiadu) bądź jantar (kolacji).

Jeśli miejsce wygląda nieco bardziej elegancko bądź nie jestem pewna, czy oby na pewno mogę wejść z Wilkiem na teren esplanady, dla pewności zazwyczaj pytam obsługę o pozwolenie.

Co więcej, czasami się zdarza, że obsługa sama przynosi psu miseczkę z wodą, nawet bez poproszenia o taką możliwość. Jest to zawsze bardzo miłe.

Co z resztą miejsc? Nie zagłębiając się w szczegóły, cała reszta albo jest zabroniona, albo to loteria uzależniona od decyzji lokalnych władz bądź prywatnych właścicieli. Jednak na duże udogodnienia nie ma niestety co liczyć. Podróżując z psem po Portugalii, musimy pogodzić się z faktem, że do wielu miejsc po prostu nie wejdziemy, a plan dnia trzeba dopasować pod te reguły.

Nie oznacza to jednak, że nie możemy się dobrze bawić. O nie! Czytajcie dalej, bo Portugalia to naprawdę fantastyczny kraj na aktywny wypoczynek z psem.

Portugalia z psem – miejsca, które polecam

Gdzie warto wybrać się z psem? Które miejsca to pewniaki? Oto moja subiektywna lista:

  • Portugalskie góry – praktycznie wszystkie stoją dla nas otworem (wyjątkiem mogą być obszary objęte szczególną ochroną, co jest rzadkością – wówczas z pewnością zobaczymy stosowne informacje). Osobiście, jeszcze nigdy nie spotkałam się z żadnym zakazem, a Wilk ma na swoim koncie naprawdę sporo górskich wycieczek przebytych w całej Portugalii.
  • Parque Nacional da Peneda-Gerês – to jedyny park narodowy w Portugalii. Z psem wejdziemy tu praktycznie wszędzie, śmiało możemy zaplanować dowolny szlak pieszy, piknik przy kaskadach wodnych czy po prostu wejście na popularne punkty widokowe (port. miradouros).
  • Historyczne Wioski Portugalii (port. Aldeias Históricas de Portugal) – to 12 różnych miejscowości o bogatej historii, znajdziemy wśród nich takie kamienne perełki jak Monsanto czy Sortelha.
  • Wioski łupkowe (port. Aldeias do Xisto) – zlokalizowane głównie na terenie centralnej Portugalii, ale nie tylko. Przykładowe miejscowości to: Piódão nieopodal gór Serra da Estrela czy Quintandona w pobliżu Porto.
  • Mata Nacional do Buçaco (Bussaco) w Luso – to las z licznymi trasami spacerowymi, który skrywa w środku Palácio Real, dziś pełniący funkcję hotelu. Las znany jest ze swojej tajemniczej aury (między innymi z powodu charakterystycznego – mglistego i wilgotnego – mikroklimatu). Uważany jest za arboretum, czyli ogród dendrologiczny, gdzie możemy obserwować i kontemplować przyrodę, w tym liczne gatunki roślin, także egzotycznych.
  • Serra de Sintra – pasmo górskie w gminach Sintra oraz Cascais, które oferuje kilkanaście pieszych szlaków, w tym takich, które przebiegają przez wiele atrakcyjnych miejsc, m.in. Palácio da Pena, Quinta da Regaleira czy nawet słynny punkt widokowy Cabo da Roca.
  • Jaskinie – zlokalizowane głównie w centralnej Portugalii, niektóre obiekty zezwalają na wejście do środka z psem (pod warunkiem że reszta grupy nie ma nic przeciwko). Przykładowo Wilk odwiedził Grutas de Mira de Aire w Portugalii oraz jaskinię w Las Médulas w Hiszpanii.
    Oczywiście trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę stan zdrowia psa i jego charakter – niektóre psiaki mogą czuć się niekomfortowo w jaskiniach.
  • Ciclovias, Ecovias, Ecopistas i Passadiços – czyli ścieżki pieszo-rowerowe rozsiane po całym kraju. Przykładem niech będzie Ecovia do Litoral Norte o łącznej długości 73 km (pewne etapy trasy jeszcze nie są ze sobą połączone), łącząca miejscowości zlokalizowane w północnej Portugalii: Esposende, Viana do Castelo i Caminha.
Wilk na szlaku w Fafe - Trilho dos Ventos

Nocleg z psem w Portugalii

Jeżeli chodzi wspólne noclegi z psem podczas podróży, poniżej znajdziesz kilka praktycznych wskazówek:

  • Najczęściej będziemy musieli ponieść dodatkowe opłaty (ich brak to rzadkość), zazwyczaj w wysokości od 10 do 20 EUR za noc.
  • Po dokonaniu rezerwacji noclegu z psem na wybranej platformie, warto dodatkowo zadzwonić do danego obiektu osobiście i potwierdzić jeszcze raz psiego gościa. Dzięki temu będziemy mieć 100% pewność, że bez problemu zostaniemy przyjęci z naszym pupilem i unikniemy przykrych niespodzianek.
  • Warto mieć ze sobą książeczkę zdrowia psa z ważnymi szczepieniami, choć w praktyce nikt tego nie sprawdza – przez prawie 10 lat, tylko jeden nocleg wymagał pokazania psich dokumentów. Książeczkę warto mieć tak czy inaczej, choćby podczas nagłych wypadków – może się przydać, jeśli pies źle się poczuje i konieczna będzie interwencja weterynaryjna.
  • Wilk zawsze wozi ze sobą dodatkowy kocyk/duży ręcznik plażowy, który rozkładamy po spacerach na hotelowym łóżku jak narzutę. Dzięki temu nie brudzi pościeli, nawet w deszczowe dni.
  • W wielu hotelach/hostelach wejście na śniadanie z psem nie będzie możliwe – pupila trzeba zostawić na ten czas w pokoju.
  • Jeżeli planujemy zostawić psa samego w pokoju na jakiś czas, warto poinformować obsługę, aby w tym czasie ekipa sprzątająca nie wchodziła do naszego pokoju. Ma to szereg zalet, m.in. pies będzie spokojniejszy, nikt nie wypuści przypadkiem pupila na zewnątrz oraz ekipa sprzątająca nie umrze na zawał podczas otwierania drzwi.

Portugalia z psem: dwie krótkie anegdotki z Wilkiem w roli głównej

Na koniec wspomnę jeszcze, że podróżowanie po Portugalii z psem dostarcza pięknych wspomnień, ale też i różnych przygód. Poniżej przytoczę jedynie dwie psie historyjki, każda z innym morałem.

O psie, który jeździł tuk-tukiem

Pewnego dnia podczas zwiedzania Lizbony młody jeszcze Wilk umęczył się okrutnie. Na jednym ze wzgórz siadł na zadku i postanowił, że jego łapa dalej już nie postąpi ani kroku dalej. Ani centymetra! Do miejsca noclegowego było jeszcze ok. 20 min drogi. A jeśli Wilk siądze, to koniec. Nie pójdzie dalej i koniec kropka.

Co robić? Na szczęście obok było stoisko z tuk-tukami, więc zapytałam, czy mogę zabrać się z psem. Kierowca był zdziwiony i mówi, że nie wie, ale zadzwoni do szefa zapytać. Po krótkiej dyskusji szef się zgodził i tym sposobem Wilk jak prawdziwy Pan Miejskiej Dżungli podjechał na swojej wytwornej karocy pod wrota noclegu.

Morał: Portugalczycy są bardzo mili i pomocni. Zawsze warto zapytać o dodatkową informację czy poprosić o pomoc. I nie dotyczy to tylko psich spraw, ale jakichkolwiek innych, także ludzkich.

Portugalia z psem - Lizbona - tuk-tuk
Wilk, który jeździł tuk-tukiem (Lizbona 2016)

Porwanie Wilka w Setúbalu

Camping w Setúbalu. Nocleg w namiocie. Spokojna, cicha parcela. Wilk zakotwiczony na krótkiej smyczy. Namiot półotwarty, aby zwierz mógł sobie całą noc wchodzić/wychodzić z i do namiotu. Szósta rano. Budzę się. Wilka nie ma w namiocie, więc zerkam półotwartym okiem na zewnątrz. Wilka nie widzę, więc otwieram drugie oko. Nie ma? Nie ma! Jest smycz, a na jej końcu przyczepiona obroża. Niezamknięta. Nieotwarta. Przecięta?! A Wilka nie ma!

Momentalnie wybudzam się i sprawdzam jeszcze raz. Potwierdzam najgorsze, a łzy napływają do oczu. Ktoś ukradł Wilka?! Sprawdzam dookoła namiotu jak szalona, już biegnę w stronę recepcji gotowa wybudzić obsługę, prosić o nagrania z monitoringu, przeszukać całe pole campingowe i zablokować wszystkie drogi w Setúbalu! Na szczęście nagle słyszę wołanie z przeciwnego końca campingu: Aniaaa, jeeest!

Wilk znalazł się cały i zdrowy, chodząc sobie luzem nieopodal ubikacji (i zapewne strasząc wszystkie osoby, które w nocy/nad ranem musiały udać się za potrzebą). Co się stało? Na obroży puściły szwy, przez co była przepołowiona i wyglądała, jakby ktoś przeciął ją nożem. Więc Wilk uradowany udał się samopas na spacer. A ja prawie zeszłam na zawał ze strachu, że ktoś ją porwał.

To była lekcja życia. Od tej pory na campingu Wilk śpi tylko i wyłącznie w namiocie, w środku. Ma uchylane okienko lub zaciągniętą siateczkę w ten sposób, aby mogła napawać się chłodnym powietrzem, ale nie miała możliwości wyjścia z namiotu.

Morał: Miej zawsze oko na swojego Wilka. Sprawdź przed podróżą, czy obroża i smycz są w dobrym stanie technicznym.

Portugalia z psem - camping w Amarante
Wilk na campingu w Amarante

To już wszystko na temat życia z Wilkiem w Portugalii. Jeżeli chcesz dowiedzieć się nieco więcej, serdecznie zapraszam do wysłuchania odcinka podcastu (słuchaj TUTAJ) prowadzonego przez Anię z Portogalense, w którym miałam okazję gościć. Rozmawiałyśmy w nim m.in. na temat podróżowania z czworonogiem po Portugalii, psich hoteli i potencjalnych zagrożeń czekających na psa w Portugalii.

Portugalskie Opowieści - życie z psem w Portugalii - podcast
Posłuchaj tego odcinka podcastu, w którym wraz z Anią rozmawiamy o życiu z psem w Portugalii

Jeśli jesteś posiadaczem psa w Portugalii, ciekawa jestem, jak inni reagują na Twojego czworonoga?
Co myślisz na temat mieszkania z psem w portugalskich miastach bądź na portugalskiej wsi?
Zgadzasz się z powyższymi przemyśleniami?
A może nie masz czworonoga, ale chętnie podzielisz się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie?
Chętnie poczytam więcej w komentarzach poniżej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *